Ile zarabiają Polacy? (wpis + infografika)

Kilka dni temu Główny Urząd Statystyczny opublikował raport „Struktura wynagrodzeń według zawodów w październiku 2014 r.”. Co prawda większe i mniejsze media oraz większość blogów i portalów społecznościowych (czyli wszyscy) zostały zasypane informacjami z tego raportu, jednak mimo wszystko postanowiłem dodać swoje „dwa grosze”. Postaram się również zwrócić uwagę na rzeczy, o których inni nie pisali oraz porównać najnowsze dane z poprzednimi odczytami. Dlaczego raport wzbudza tyle emocji? W raporcie można znaleźć informację o innych miarach statystycznych (mediana, dominanta), nie tylko średnie wynagrodzenie, które GUS podaje każdego miesiąca. Dokładniejszy rozkład wynagrodzeń rozwiewa wątpliwości dlaczego tyle osób mówi o „mitycznej średniej, której nikt na oczy nie widział”.


Na podstawie wpisu powstała infografika: ZOBACZ INFOGRAFIKĘ


Uwagi metodyczne

Na początku nieco nudnie, ale są to bardzo istotne informacje. Raport powstał w oparciu o podmioty gospodarki narodowej o liczbie pracujących powyżej 9 osób. Obok podawania wyłącznie średniego wynagrodzenia, drugim zarzutem wobec GUS jest opieranie się wyłącznie o podmioty zatrudniające powyżej 9 osób. Niestety (?), raport zawierający więcej niż tylko jedną miarę statystyczną w dalszym ciągu nie eliminuje drugiego zarzutu.

Wielkość próby badania wynosiła 29,7 tys. jednostek, co stanowiło 12,8% ogólnej liczby zbiorowości podmiotów o liczbie pracujących powyżej 9 osób. Okazuje się, że badanie było prowadzone na losowej próbie i uogólnione na całą zbiorowość, która liczy ok. 7,7 mln zatrudnionych.

Raport dotyczy miesiąca października. Według danych GUS, jest to miesiąc, na który wpływa najmniej czynników sezonowych.

Raporty z 2012 r. i 2010 r. zostały opracowane analogiczną metodą.

Wyliczając wynagrodzenie netto korzystałem z kalkulatora Money.pl zakładając standardowe koszty uzyskania przychodu, samodzielne rozliczanie dochodu oraz brak dodatkowych ulg podatkowych.


Ile zarabiają Polacy?

10% najniżej zarabiających otrzymywało wynagrodzenie brutto co najwyżej w wysokości 1718,00 zł brutto, czyli 1263,04 zł netto.

Co najmniej połowę średniego wynagrodzenia, czyli 2053,86 zł brutto (1497,77 zł netto) zarabiało 81% pracujących. Czyli 19% pracujących nie otrzymywało wynagrodzenia w wysokości co najmniej połowy średniego wynagrodzenia.

Najczęstsze miesięczne wynagrodzenie (dominanta) wynosiła 2469,47 zł brutto, czyli 1787,13 zł netto. Co najwyżej taką wypłatą otrzymywało 29,6% pracujących. 71,4% pracujących zarabiało więcej.

W końcu dochodzimy do mediany, która lepiej niż średnie wynagrodzenie pokazuje ile naprawdę zarabiamy. Mediana jest wartością środkową, czyli dokładnie połowa zatrudnionych zarabiała więcej od tej kwoty, a połowa mniej. Zgodnie z raportem, mediana wyniosła 3291,56 zł brutto, czyli 2359,62 zł netto.

Średnie miesięczne wynagrodzenie ogółem brutto wyniosło 4107,72 zł, co daje 2928,54 zł netto. Zarobkami o co najmniej takiej wysokości mogło się pochwalić 34% zatrudnionych. Oznacza to, że 66% zatrudnionych zarabia poniżej ‚średniej krajowej’.

10% najwyżej zarabiających mogło się pochwalić wynagrodzeniem w wysokości 6917,23 zł brutto, co daje ‚na rękę’ 4885,68 zł.

Większość z nas jest wzrokowcami, więc spójrzmy na wykres prezentujący powyższe dane [zł brutto]:

Wynagrodzenia według miar statystycznych

Drugi wykres przedstawiający powyższe dane, ale tym razem uwzględniający, ile procent z ogółu pracujących zarabiało co najwyżej daną kwotę [zł brutto]:

Rozkład wynagrodzeń

Na pierwszy rzut oka wykres może wydawać się skomplikowany, jednak po bliższym przyjrzeniu jest stosunkowo prosty, a przedstawia wszystko, co najważniejsze.

Na przykład spójrzmy na niebieski romb. Zgodnie z legendą oznacza, że przedstawia on ‚10% najniżej zarabiających’. Patrząc na wartości na wykresie, można odczytać, że 10% pracujących zarabiało maksymalnie 1718,00 zł brutto. Podobnie zielony trójkąt, czyli dominanta: 29,6% pracujących zarabiało maksymalnie 2469,47 zł brutto.

Patrząc na powyższe dane oraz wykresy można stwierdzić bardzo istotną rzecz: rozkład wynagrodzeń jest asymetryczny prawostronnie, czyli przewaga liczebności występuje wokół niskich wartości zmiennej. Jeszcze inaczej, oznacza to, że:

DOMINANTA < MEDIANA < ŚREDNIA

Wynagrodzenie otrzymywane przez najwięcej osób (dominanta) jest niższe od mediany (połowa liczebności). Z kolei mediana jest niższa od średniego wynagrodzenia. To nam daje odpowiedź na pytanie, dlaczego tyle osób powtarza „ciekawe kto zarabia średnią?” albo „przecież ta średnia krajowa to jedno wielkie kłamstwo!”. Po prostu średnią krajową zarabia mniejszość pracujących, dodatkowo podawana jest jako kwota brutto, a otrzymując wynagrodzenie „widzimy” netto.

Dochodzi więc do sytuacji, w której przeciętny obywatel zarabiający medianę, niezaznajomiony z podstawami statystyki oraz nieznający różnicy pomiędzy brutto a netto, słyszy w TV, że „średnie wynagrodzenie wynosi 4107,72 zł [brutto]”, a przelew bankowy, który każdego miesiąca otrzymuje od pracodawcy opiewa na 2359,62 zł [mediana netto].

Dla niego średnie wynagrodzenie jest prawie dwa razy wyższe, niż realna kwota otrzymywana na konto, stąd często słyszymy, że dane podawane przez TV są zmanipulowane.


Podejmowanie decyzji inwestycyjnych jest dla mnie łatwiejsze dzięki MyFund.pl, gdzie mogę na bieżąco obserwować wyniki mojego portfela inwestycyjnego. Świetne narzędzie, które daje mi pełną kontrolę nad portfelem. A przecież informacja o tym, co się dzieje w naszym portfelu to podstawa 🙂


Zarobki kobiet i mężczyzn

W raporcie jest podana informacje ile wynosi średnie wynagrodzenie kobiet, a ile mężczyzn. Niestety, nie ma rozbicia na poszczególne miary statystyczne (dominanta, mediana itp.), dlatego tylko krótko przedstawię to, co mamy:

Wynagrodzenie według płci

Średnie zarobki mężczyzn są wyższe o 764,18 zł brutto, czyli 20,56%. Wydaje mi się, że jest to dużo. Oczywiście znaleźć można wiele powodów dlaczego kobiety zarabiają mniej. Niektóre z nich są oczywiste i akceptowalne, inne nieco bardziej kontrowersyjne. Wymienia się m.in to, że mężczyźni częściej zajmują stanowiska kierownicze, więcej czasu poświęcają pracy, kobiety rodzą dzieci i to one spędzają dużo czasu na ich wychowaniu, kobiety rzadziej wykonują ciężkie, dobrze opłacane fizyczne prace (energetyka, górnictwo). Pomijając istotność oraz stronę moralną, z pewnością wszystkie te powody wpływają na niższe wynagrodzenia kobiet.

Czy różnica jest duża? Mężczyźni zarabiają 20,56% więcej od kobiet. Nie wiem. Trzeba by poszukać różnicy w wynagrodzeniach w innych krajach, aby mieć jakieś porównanie.


Zarobki według zawodów

W informacji wstępnej (pełny raport będzie dostępny na początku 2016 r.) znajdziemy informację o zarobkach w poszczególnych grupach zawodowych.

Zestawienie według grup zawodowych [zł brutto]:

Wynagrodzenia według zawodów

Nie będę się skupiał i wypisywał wartości wynagrodzeń dla poszczególnych grup. Zwróciłem uwagę na zupełnie coś innego – różnicę w zarobkach pomiędzy sektorem publicznym, a prywatnym. W zawodach ‚mniej wymagających’ zarobki są wyższe w sektorze publicznym. Również średnie wynagrodzenie jest wyższe w sektorze publicznym (o 9,4%). Natomiast w zawodach wymagających wysokich kwalifikacji, czyli średni personel, specjaliści oraz wyżsi urzędnicy i kierownicy zarobki są wyższe w sektorze prywatnym. Pytanie, czy pomiędzy ekspertem w sektorze publicznym, a ekspertem w sektorze prywatnym można postawić znak równości? Czy czasem nie jest tak, że wymagania, a co za tym idzie kompetencje, sektora prywatnego są wyższe, niż publicznego? Moim zdaniem tak właśnie jest. Ale to moje subiektywne odczucie niepoparte żadnymi danymi.


Porównanie z zarobkami w latach poprzednich

Główny Urząd Statystyczny co dwa lata przygotowuje tak szczegółowy raport. Dane z października 2014 r. porównałem z danymi z raportów 2012 i 2010. Oto co otrzymałem:

Wynagrodzenia 2014 2012 2010

Z powyższego wykresu widzimy, że w każdej z grup wynagrodzenia rosły ‚z roku na rok’ (właściwie to ‚z dwóch lat na dwa lata’).

Spójrzmy, w jakim tempie rosły wynagrodzenia:

 Wzrost wynagrodzeń 2014 2012 2010

Niebieskie słupki to wzrost pomiędzy rokiem 2012, a 2014. Czerwone słupki to wzrost pomiędzy 2010 rokiem, a 2014.

Jeśli spojrzymy na wzrost pomiędzy 2012, a 2014 rokiem, to widzimy, że w najszybszym tempie rosły wynagrodzenia najmniej zarabiających. Zarobki osób zarabiających medianę, średnie wynagrodzenie oraz najbogatsi urosły o ok. 5,5%.

Nieco bardziej niepokojąca jest tendencja pomiędzy latami 2010 – 2014. Co prawda najszybciej rosła dominanta, jednak szybciej od zarobków najmniej zarabiających rosły wynagrodzenia najbogatszych. Zarobki 10% najbiedniejszych urosły o 16,8%, a 10% najbogatszych o 18,23%. Mediana rosła najwolniej, a to przecież ona obrazuje zarobki przeciętnego obywatela.


Podsumowanie

Na pewno raport publikowany przez GUS jest bardzo ciekawą lekturą – dostarcza zdecydowanie większej ilości informacji niż krótka notka o średnim wynagrodzeniu publikowana każdego miesiąca.

Z raportu dowiadujemy się (właściwie potwierdzamy to, co oczywiste), że rozkład wynagrodzeń jest rozkładem asymetrycznym prawostronnie, stąd nasze odczucie dotyczące podawanej przez GUS średniej krajowej jest negatywne – większość Polaków tyle nie zarabia.

Drugą sprawą godną odnotowania jest tempo wzrostu wynagrodzeń. O ile w latach 2012 – 2014 dostrzec możemy pozytywy, czyli zmniejszanie się różnicy w zarobkach pomiędzy najbiedniejszymi a najbogatszymi, to w patrząc na lata 2012 – 2014 nie wygląda to tak różowo. Mediana rośnie najwolniej, a to ona dotyczy przeciętnego obywatela. Zdecydowanie szybciej rosną zarobki bogatszych (średnie wynagrodzenie oraz 10% najwięcej zarabiających), a to powoduje niezadowolenie wśród społeczeństwa. Moim zdaniem brak realnego odczucia poprawy poziomu życia przez przeciętnego obywatela jest powodem, dla którego w ostatnich wyborach doszło do zmiany partii rządzącej – ludzie mieli dość biedy, stagnacji oraz słuchania o szybkim rozwoju kraju.


STOP

Zapisałeś się już na listę wybrańców? 🙂

-> błyskawiczna informacja o nowych wpisach

-> informacja o zmianach wskazań barometru makro

-> informacja o wynikach portfela inwestycyjnego

 

 

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *