Górnik Zabrze – Ruch Chorzów. Otwarcie stadionu.

W zeszłą niedzielę odbył się mecz. Dla kibiców z Górnego Śląska, szczególnie tych zabrzańskiego Górnika i chorzowskiego Ruchu, jeden z najważniejszych w sezonie. Wielkie Derby Śląska. Pojedynek zakończył się zwycięstwem Ruchu 2:0. Porażka pogrążyła Górnik na ostatnim miejscu w tabeli. Mam nadzieję, że uda im się utrzymać w lidze – szkoda klubu z takim potencjałem kibicowskim, szczególnie, że w Zabrzu powstał nowy stadion, którego otwarcie miało miejsce właśnie w derbowym pojedynku z Ruchem. Właśnie otwarcie stadionu było pretekstem do wybrania się na mecz. Jakie wrażenia zrobił nowy stadion? Krótka relacja z galerią 🙂


Jeśli się zastanawiasz, co na blogu dotyczącym finansów/oszczędzania robi wpis dotyczący meczu piłkarskiej Ekstraklasy to już tłumaczę. Mieszkam na Śląsku, więc z dużym zainteresowaniem śledziłem proces budowy stadiony. Budowy, która przeciągnęła się o dobre kilkanaście miesięcy, jej efektem są póki co 3 z 4 trybun, a koszt okazał się wyższy od planowanego. Jakiś czas temu dokładniej opisałem ‚niedociągnięcia’ związane z budową, o których napisał NIK. Ze wpisem, uwagami NIK-u, absurdalnymi założeniami dotyczącymi przyszłych przychodów generowanych przez stadion. Wpis możesz przeczytać tutaj.

Ok, z budową stadionu było (jest?) sporo problemów, ale przejdźmy do najważniejszego – otwarcia podczas derbowego pojedynku z Ruchem.

Pierwszym krokiem był zakup biletów – elektroniczna platforma działa bez zarzutu, miejsce można wybrać w sposób podobny do tego, jak rezerwuje się bilet w kinie. Wybieramy sektor, widzimy ponumerowane miejsca, zaznaczamy te, które nas interesują i przechodzimy do płatności. Proste i przyjemne – duży plus. Cena bilety na trybunę wzdłuż boiska wynosiła 40 zł. Nie jest to mało, ale w cenie był bardzo fajny szalik, co fajnie wpłynęło na oprawę – cały stadion miał ten sam 🙂

Pierwszy problem, to parkowanie. Mimo, że wyjechałem na mecz wcześniej, to jednak nie obyło się z problemami związanymi ze znalezieniem miejsca parkingowego. Duży parking przed stadionem był zarezerwowany dla VIP-ów, a ten pod stadionem nie został jeszcze otwarty. Ograniczona ilość miejsc parkingowych połączona z dużym zainteresowaniem (ponad 24 tysiące kibiców!) musiała spowodować tego typu problem. 15 minutowy spacer na pewno źle mi nie zrobił 🙂

Otoczenie stadionu wygląda dość surowo. Nic dziwnego, wchodzimy właściwie na teren, który jeszcze kilka dni wcześniej był budową. Drzewka, trawa i inne detale tak szybko nie wkomponują się w otoczenie. Jestem jednak dobrej myśli – potencjał tego miejsca jest spory. Trzy kasy przed stadionem oświetlone są w klubowych kolorach – super efekt. Szkoda, że póki co elewacja stadionu nie jest podświetlona – podobno podświetlenie jest elementem kolejnego etapu budowy, czyli budowy czwartej trybuny.

WP_20160221_17_07_18_Raw__highres

Wejście na stadion przebiegło bardzo płynnie mimo, że system ‚bramek’ jest nowy, a na stadion chciało dostać się ponad 24 tysiące ludzi 🙂 System działa, stewardzi pomagali w razie problemów z wejściem (i nie tylko). Organizacja na wysokim poziomie.


Od początku 2017 roku prowadzę swój portfel inwestycyjny zgodnie ze Strategią Inwestycyjną.

Istotne jest, aby wyznaczyć sobie cel i konsekwentnie go realizować!

Polecam dwa wpisy na blogu związane ze Strategią:

  1. Teoretyczne podejście do tworzenia Strategii – pomoże ci stworzyć własną!
  2. Opis mojej Strategii Inwestycyjnej na lata 2017-2020


Pierwsze wrażenie z trybun – łał. Może nie jest to Allianz Arena, którą odwiedziłem w czerwcu zeszłego roku, ale jak na warunki polskie stadion robi bardzo dobre wrażenie. Szczególnie, że jeszcze do niedawna stadion Górnika przypominał Stadio de la Gruz. Czyli kupę starego, sypiącego się betonu. Sektory i miejsca są ponumerowane czytelnie, nie ma problemu ze znalezieniem własnego miejsca. Również kibice spisali się na medal, nie podsiadając nikogo 🙂 Trzymali się swoich miejsc na biletach, co na pewno usprawniło organizację.

WP_20160221_17_16_07_Raw__highres

Jeśli chodzi o infrastrukturę na stadionie, czyli miejsca z jedzeniem i napojami oraz łazienki. Nie mam pojęcia, nie korzystałem z nich. Do łazienki nie musiałem, a do bufetów były takie kolejki, że zrezygnowałem 🙂

Bałem się, że brak czwartej trybuny zepsuje odbiór końcowy. Nie jest jednak tak źle. Dolna część zamkniętej trybuny zasłonięta została sektorówką, a na górze stała orkiestra górnicza. Na pewno cierpi trochę akustyka. Gdyby stadion był cały zamknięty, to efekt dźwiękowy na pewno byłby jeszcze lepszy, szczególnie przy dopingu niezawodnej Torcidy. W tej chwili prze tę otwartą przestrzeń większość dopingu ‚ucieka’ na zewnątrz. Szkoda.

WP_20160221_17_16_00_Raw__highres

O poziomie sportowym nie będę się wypowiadał 🙂 Powiem krótko, że Ruch był dobrze zorganizowany i zasłużenie wygrał przy Roosevelta. Za to kilka słów napiszę o kibicach, którzy stanęli na wysokości zadania. Słyszałem, że podobno w TV doping brzmiał średnio. Być może to kwestia rozłożenia mikrofonów i ustawienia parametrów technicznych. Być może brak czwartej trybuny, o czym wyżej pisałem. W każdym na razie na żywo oprawa i doping były świetne. Od strony zabrzańskiego klubu – jedyny pozytyw tego mecz. Niestety, piłkarze nie zaprezentowali podobnego poziomu. Oczywiście nie obyło się bez odpalenia rac, które trochę nadymiły, przez co sędzia na 2-3 minuty musiał przerwać mecz.

 WP_20160221_18_29_34_Raw__highres

Podsumowując, stadion robi naprawdę dobre wrażenie. Pozostaje mieć nadzieję, że piłkarze sprostają zadaniu i w przyszłym sezonie w dalszym ciągu będzie to stadion ekstraklasowy. Oczywiście, samemu procesowi budowy stadionu można sporo zarzucić. Powstaje również pytanie, czy miasto Zabrze było stać na taki wydatek, przy wielu innych, znacznie poważniejszych, społecznych problemach? Powiem tak – stadion robi pozytywne wrażenie, ale jednopoziomowy o pojemności 15-20 tysięcy byłby racjonalniejszym wyborem. Tańszy, szybszy w budowie i odpowiedni do potrzeb Górnika Zabrze. W tej chwili pojemność stadionu wynosi ok. 24-25 tysięcy. Docelowo z czwartą trybuną ma wynosić 32 tysiące. Żaden polski klub nie osiąga regularnie takiego poziomu zapełnienia trybun. W przypadku Górnika średnia długoterminowa frekwencja będzie wynosić ok. 10-15 tysięcy (powiedzmy, że wiarygodna będzie średnia frekwencja z przyszłego sezonu). Oczywiście w tej chwili dochodzi efekt nowości – nie byłem jedynym ‚piknikiem’, który z ciekawości wybrał się na stadion. Dookoła mnie było bardzo dużo takich ludzi, którzy z pewnością będą gośćmi na stadionie tylko w przypadku najbardziej prestiżowych meczów – z Ruchem, Lechem i Legią. Więc frekwencja w pierwszych meczach na pewno będzie wyższa niż ta docelowa.

W takiej sytuacji pozostaje pytanie, czy budowa czwartej trybuny jest uzasadniona? Jeżeli spełnią się moje przewidywania, to nie. Średnia frekwencja na poziomie 15 tysięcy kibiców to ok. 60% zapełnienia stadionu. W sezonie można liczyć na 3-4 komplety publiczności (Ruch, Lech, Legia i może jakiś decydujący o losach klubu mecz). Dla tych kilku meczów w roku nie warto wydawać kolejnych milionów złotych. Po prostu jest to ekonomicznie nieuzasadnione. Szczególnie, że klub stoi na krawędzi Ekstraklasy i 1. ligi. Jedynie czynnik ‚prestiżowy’ lub chęć przypodobania się kibicom przez włodarzy miasta może doprowadzić do szybkiej budowy czwartej trybuny. A może się mylę i długofalowa średnia frekwencja będzie wyższa?


GALERIA:


STOP

Zapisałeś się już na listę wybrańców? 🙂

-> błyskawiczna informacja o nowych wpisach

-> informacja o zmianach wskazań barometru makro

-> informacja o wynikach portfela inwestycyjnego

 

 

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *