Dane makro za styczeń 2017 – rewelacja!*

* – trend do weryfikacji w następnych miesiącach

Styczniowe dane makroekonomiczne są rewelacyjne. Sprzedaż na rekordowych poziomach, wzrost produkcji przemysłowej oraz widoczne odbicie w produkcji budowlano-montażowej (inwestycje). „Gwiazdka” w tytule dotyczy korzystnego kalendarza i wpływu inflacji na dane. Jeśli uwzględnimy te dwa czynniki, może się okazać, że dane nie są już tak rewelacyjne. Dalej są bardzo dobre, ale wymagają potwierdzenia w kolejnych miesiącach. Barometr makroekonomiczny wraca do ‚pozytywnych’ wskazań.


Jeśli jeszcze nie wiesz, czym jest barometr makro, proponuję zapoznać się z tą zakładką. Jest tam wytłumaczone, czym jest barometr makro, co na niego wpływa oraz jak prezentowały się wskazania w przeszłości.

W skrócie: barometr oparty jest na dwóch składowych – wskaźniku wyprzedzającym CLI oraz danych makroekonomicznych publikowanych przez GUS.


Opublikowane przez GUS dane makro:

  • inflacja CPI (r/r): 1,8% (prognoza 1,7%)
  • sprzedaż detaliczna (r/r): 11,4% (prognoza 7,6%)
  • produkcja przemysłowa (r/r): 9,0% (prognoza 7,8%)
  • produkcja budowlano-montażowa (r/r): 2,1% (-1,0%)

Krótkie podsumowanie:

W zeszłym miesiącu pisałem, że inflacja rozgości się w naszych portfelach. Tak też się stało – wynosi obecnie 1,8% r/r. Na temat inflacji i jej wpływu na nasze oszczędności opublikowałem niedawno wpis na blogu, który serdecznie polecam. Inflacja w kolejnych miesiącach powinna pozostać na obecnych poziomach. Niska? Niska, ale przyzwyczailiśmy się do jej braku, więc nawet taką inflację odczujemy.

Rewelacyjne są dane na temat sprzedaży detalicznej, aż 11,4% r/r! Trzeba pamiętać, że są to dane przed uwzględnieniem inflacji. Po uwzględnieniu inflacji CPI (co robię na poniższych wykresach), sprzedaż detaliczna wzrosła 11,4% – 1,8% = 9,6%. Dane dalej są bardzo dobre!

Produkcja przemysłowa wzrosła o zaskakujące 9%. Pojawiła się jednak inflacja PPI, czyli inflacja producentów, co pokaże poniżej w szczegółowej analizie.

Cieszy produkcja budowlano-montażowa, która w styczniu wyniosła 2,1% r/r. Na danych wygładzonych średnią 3-miesięczną widać odbicie w inwestycjach. Ruszające środki europejskie i niska baza z 2016 roku dają o sobie znać – oczywiście z pozytywnej strony. Chociaż dużo wyższe inwestycje w 2017 roku niż w 2016 roku mogą negatywnie wpłynąć na deficyt (ciekawy wpis o deficytach!)

Trzeba wspomnieć o pozytywnym oddziaływaniu kalendarza. W styczniu 2017 roku mieliśmy 2 dni robocze więcej, niż przed rokiem. Do tego w 2016 roku święto Trzech Króli wypadało w środę, co zachęcało do brania urlopów. W tym roku wypadło w piątek. Po wyeliminowaniu tych czynników dane dalej są bardzo dobre, ale już nie rewelacyjne.


SPRZEDAŻ DETALICZNA


Na sprzedaż detaliczną pozytywnie wpływają czynniki, które z uporem maniaka wymieniam co miesiąc: wyższe płace, rynek pracownika w wielu branżach (nie wszystkich!), dodatkowe pieniądze w portfelach dzięki 500+.

Mimo wszystko, dane za styczeń zaskoczyły większość z nas. Standardowo oczyszczam dane dotyczące sprzedaży z inflacji. Wtedy widzimy ‚ilościowy’ wzrost sprzedaży. Oczyszczenie z jej wpływu pokazuje, że w cenach stałych sprzedaż detaliczna wzrosła o 9,6%. Dalej rewelacyjne wyniki!

Skoro mowa o inflacji – chciałbym polecić jeden z nowszych wpisów na blogu: Wraca inflacja! Co z oszczędnościami?

Dynamika wzrostu PKB oraz średnia 3-miesięczna sprzedaży detalicznej po inflacji CPI:

Dane są świetne, trzeba jednak pamiętać, że część „bonusów” wygaśnie w połowie roku: 500+ będzie działało już od roku, a więc w danych rok do roku, będziemy się odnosić do okresu, w którym rodziny miały już dostępne  dodatkowe środki. Zniknie ‚efekt bazy’, który dokładniej opisałem w zeszłym miesiącu.

Chociaż do końca nie mam przekonania, czy pozytywne przełożenie 500+ na dynamikę r/r wygaśnie dokładnie w rocznicę działania Programu. Część osób zaczęła pobierać pieniądze z opóźnieniem, podejrzewam, że duża część z pierwszych wypłat środków została przeznaczona na ‚wyjście na prostą’. Stąd w pierwszych miesiącach działania Programu nie widzieliśmy w wynikach sprzedaży detalicznej pozytywnych efektów – na co zwracało uwagę wiele osób. Pozytywny efekt może się więc przedłużyć do III lub nawet IV kwartału roku.


Jeżeli chodzi o dynamiczny wzrost sprzedaży martwi mnie jeszcze jedna rzecz. W szczegółowych danych na stronie GUS, można zobaczyć, które grupy produktów sprzedawały się lepiej, niż przed rokiem. Okazuje się, że w największej mierze do wzrostu sprzedaży detalicznej przyczyniła się sprzedaż paliw stałych, ciekłych i gazowych (+28,9% r/r).

Ceny paliw w ciągu roku bardzo mocno wzrosły (źródło: moto.money.pl):

Na wykresie zaznaczono styczeń 2016 i 2017 roku. Wzrost był bardzo duży. Jeżeli spojrzymy na dane w cenach stałych (eliminują wpływ wzrostu cen paliw!), to okazuje się, że paliw sprzedano 17,2% więcej niż przed rokiem. Dalej dużo.

Tłumaczy to pozycja pojazdy samochodowe, motocykle, części, których sprzedaż r/r wzrosła o 12,9%. Po wyeliminowaniu wpływu cen, wzrost r/r wynosi 13,9%.

Po prostu w dużej mierze za wzrost sprzedaży detalicznej odpowiada wzrost sprzedaży samochodów, motocykli i części do nich oraz idąca za tym sprzedaż paliw. Trzeba by zerknąć do sprawozdań rocznych Orlenu i Lotosu na wyniki sprzedaży detalicznej paliw (ciekawe!).

Warto odnotować, że wzrosła również sprzedaż (bez uwzględnienia wzrostu cen):

  • farmaceutyki, kosmetyki i sprzęt ortopedyczny: 16,8% r/r,
  • prasa, książki, pozostał sprzedaż w wyspecjalizowanych sklepach: 16,2%,
  • meble, RTV, AGD: 9,2%

Warto spojrzeć na te dane w kontekście rozpoczętego sezonu publikacji raportów za IV kwartał (i cały rok) 2016! Wracam myślami do spółki Amica – ciekawy jestem, jakie wyniki osiągnęli w IV kwartale zeszłego roku.

Ze wzrostu sprzedaży detalicznej oraz inflacji CPI (konsumenckiej) z pewnością cieszy się budżet państwa – wzrost wpływów z VAT.


PRODUKCJA PRZEMYSŁOWA


Deficyt… to słowo bardzo często pojawia się w mediach i w naszych dyskusjach. Wydaje nam się, że wszyscy wiedzą, a przynajmniej ‚czują’, czym deficyt jest…

Czym jest deficyt?
Jak jest liczony?
Gdzie kryją się „pułapki”?
Czy warto sobie nim zawracać głowę?

Poznaj odpowiedzi na powyższe pytania we wpisie: „Deficyt deficytowi nierówny…

 


Produkcja przemysłowa w poprzednich miesiącach spadała (w ujęciu średniej 3-miesięcznej – wygładzone dane). Mieliśmy do czynienia z nietypową sytuacją, w której sprzedaż detaliczna rosła, a produkcja spadała. W przeszłości wielkości te były ze sobą skorelowane dodatnio – obie rosły lub obie spadały. Zależność ta powinna wracać do normy – może już wraca?

W styczniu mieliśmy zaskakujący wzrost produkcji przemysłowej o 9,0% r/r.

Dynamika wzrostu PKB oraz średnia 3-miesięczna produkcji przemysłowej:

Na pewno cieszy ten wzrost, szczególnie, że odpowiada za niego głównie przetwórstwo przemysłowe (+10,2% r/r).

Jest też ciemniejsza strona tego wzrostu. Kalendarz w tym roku ułożył się dużo korzystniej, niż w zeszłym – mieliśmy dwa dni robocze więcej, dodatkowo święto Trzech Króli wypadało w piątek, a nie w środę jak w zeszłym roku (możliwość wzięcia urlopu i przedłużenia weekendu). Po wyeliminowaniu czynników sezonowych produkcja wzrosła o 4,1% r/r.

4,1% wygląda trochę gorzej, ale ciągle jest to pozytywny odczyt. Być może rosnąca sprzedaż ‚pociągnęła’ za sobą produkcję? Tutaj musimy poczekać na dane z kolejnych miesięcy, by powiedzieć coś więcej…


PRODUKCJA BUDOWLANO-MONTAŻOWA


W końcu! Inwestycje ruszają do przodu!

Wykres sprzed dwóch miesięcy:

A tak wygląda produkcja budowlano-montażowa (śr. 3-miesięczna) po danych za styczeń:

Powyższe dane są wygładzone średnią 3-miesięczną, która jest jeszcze ujemna. Na danych za styczeń widać już odczyt +2,1% r/r.

Scenariusz wzrostu produkcji budolwano-montażowej jest najbardziej prawdopodobny. Ruszą inwestycje ze środków europejskich, mija ‚efekt strachu’ po zmianach legislacyjnych. Owszem, niektóre zmiany, zwłaszcza w podatkach i ordynacji podatkowej, są potencjalnie niebezpieczne dla przedsiębiorców, ale co im pozostało? Wszyscy nie wyniosą się z kraju. Pozostaje mieć nadzieję, że luka VAT i CIT będzie domykana bez zbyt wielu błędnych decyzji aparatu skarbowego.

Trzeba pamiętać, że część inwestycji finansowana jest długiem. Zwiększenie inwestycji rządowych i samorządowych w 2017 roku może oznaczać wyższy deficyt sektora instytucji rządowych i samorządowych. Szczególnie mam na myśli samorządy, które w 2016 roku przeznaczyły na inwestycje dużo mniej, niż w latach poprzednich. Co więcej, najprawdopodobniej sektor samorządowy w 2016 roku wypracował nadwyżkę, czyli dochody były wyższe od wydatków!

Dlatego tak istotne jest uszczelnienie systemu podatkowego – bez tego braknie pieniędzy na sfinansowanie 500+, reformy emerytalnej, planu Morawieckiego oraz inwestycji rządowych i samorządowych.

Wzrostowi inwestycji w ujęciu rok do roku sprzyjać będzie efekt bazy statystycznej, czyli odnoszenie się do wyjątkowo słabych danych z zeszłego roku. Będzie dobrze w inwestycjach.

Warto też odnotować, jak mocno koniunkturalna jest produkcja budowlano-montażowa. Tak dużych odchyleń pomiędzy wartościami maksymalnymi, a minimalnymi nie ma ani na sprzedaży detalicznej, ani na produkcji przemysłowej.


INFLACJA KONSUMENTÓW ORAZ PRODUCENTÓW


O inflacji pisałem bardzo rzadko. Była stała i bardzo niska, zarówno inflacja konsumencka (CPI), jak i producentów (PPI) była ujemna. Mieliśmy tak naprawdę do czynienia z deflacją.

Inflacja CPI (konsumentów) i PPI (producentów); średnia 3-miesięczna:

PPI, czyli inflacja ‚cen producentów’ pełni najczęściej rolę prognostyczną. Wzrost cen na poziomie producent -> hurtownia najczęściej pociąga za sobą wzrost cen konsumenckich.

Co jest oczywiście logiczne:

  1. Rosną koszty produkcji
  2. Rośną ceny, po których producenci sprzedają produkty do hurtowni (inflacja PPI)
  3. Skoro hurtownie kupiły drożej, to muszą drożej sprzedać odbiorcom finalnym, czyli konsumentom (inflacja CPI)

Będę przyglądał się inflacji, zarówno PPI, jak i CPI.


Pojawienie się inflacji nie jest dobre dla naszych oszczędności. Dlatego warto się przed tym zabezpieczyć. Wspomnę o tym po raz drugi lub trzeci w tym wpisie, ale ostatnio opublikowałem na blogu artykuł na ten temat – jak bronić się przed inflacją.

Inflacja CPI będzie miała jeszcze jedną istotną konsekwencję. W cenach stałych (po wyłączeniu wpływu inflacji!) sprzedaż detaliczna wzrosła w styczniu 9,6% r/r. Jest to ogromy wzrost. Jeżeli dodamy do tego wpływ wzrostu cen, to sprzedaż detaliczna wzrosła r/r aż o 11,8%! Dlaczego to powtarzam?

Spójrzmy dokładniej:

  1. Duży wzrost sprzedaży detalicznej (po wyłączeniu wpływu inflacji) 9,6% r/r
  2. Pojawienie się inflacji 1,8% r/r
  3. W konsekwencji sprzedaż detaliczna w cenach bieżących wzrasta o 11,4% r/r!
  4. Sprzedaż paliw wzrosła o 28,9% r/r! (wzrost cen paliw + zwiększona sprzedaż samochodów)
  5. Duże ograniczenie możliwości kwartalnego rozliczania VAT przez podatników od 2017 roku

Wiecie do czego zmierzam? 🙂 Tak! W pierwszych miesiącach roku będziemy mieli do czynienia z bardzo wysokim wzrostem wpływów podatkowych z VAT i akcyzy!

Niestety, ale obawiam się, że wiele osób będzie interpretować te dane jako uszczelnienie systemu podatkowego. Mimo, że mam nadzieję, że uszczelnienie się uda w perspektywie roku lub dwóch (jest to w naszym interesie!), to nie stanie się to ani w styczniu, ani w lutym, ani w marcu. Wyższe wpływy z VAT pochodzić będą z naszych kieszenizwiększona konsumpcja połączona z inflacją oraz wyjątkowo niekorzystnym kształtowaniem się cen paliw w połączeniu z rosnącą ilością samochodów i  ‚okrojeniem’ możliwości kwartalnego rozliczania VAT. 

Styczniowa sprzedaż będzie widoczna we wpływach budżetowych w lutym. Zresztą, w styczniu wpływy budżetowe też powinny być wysokie – grudzień był również bardzo dobry pod względem konsumpcji.

Budżet państwa się ucieszy, ale niestety nie będzie to jeszcze to, o co chodzi Morawieckiemu.


PODSUMOWANIE


Benchmark. Czym jest? Czy warto go stosować? Czy wystarczy zwykły WIG? Jak wygląda mój benchmark?

Zapraszam do wpisu na blogu, w którym poruszam temat benchmarków!


Podsumowanie w kilku punktach:

  • bardzo dobre dane na temat sprzedaży detalicznej (konsumpcji) – nawet po wyłączeniu wpływu inflacji!
  • we wzroście konsumpcji duży udział ma wzrost sprzedaży samochodów i paliw
  • do co najmniej połowy roku sprzedaż detaliczną w ujęciu r/r napędzać będzie Program 500+
  • w drugiej połowie roku dynamika sprzedaży najprawdopodobniej spadnie
  • rośnie dynamicznie produkcja przemysłowa!
  • za wzrost produkcji przemysłowej w dużej mierze odpowiada korzystny w styczniu kalendarz
  • inwestycje ruszają do przodu i powinny być motorem napędowym gospodarki przez cały rok
  • wyższe inwestycje to duże ryzyko zwiększenia deficytu w stosunku do 2016 roku – szczególnie na szczeblu samorządowym
  • pojawiła się inflacja konsumentów (CPI) i producentów (PPI)
  • warto śledzić inflację producentów, która wyprzedza inflację konsumentów!
  • inflacja z punktu widzenia obywatela – niekorzystnie działa na nasze portfele
  • inflacja z punktu widzenia państwa – pozytywnie wpływa na budżet (zwiększone wpływy z VAT i akcyzy)
  • spodziewane bardzo wysokie wpływy z podatków pośrednich na początku 2017 roku – kilka czynników nakłada się na siebie

Dużo pozytywów, które po przyjrzeniu się bliżej już nie są takie rewelacyjne. Kilka zagrożeń, kilka szans. Z pewnością jest to bardzo ciekawy czas z gospodarczego punktu widzenia. Ja widzę więcej pozytywów w ostatnich 2-3 miesiącach, z optymizmem patrzę na kolejne miesiące. Martwi tylko nieco, że całe finanse publiczne zależą obecnie od powodzenia akcji pt.: „uszczelnianie systemu podatkowego”.


PODSUMOWANIE BAROMETRU MAKRO:

  • Pierwsza składowa (dane GUS): Trend wzrostowy
  • Druga składowa (CLI): Trend spadkowy
  • WSKAZANIE BAROMETRU: Na rynku – obserwuj!

STOP

Zapisałeś się już na listę wybrańców? 🙂

-> błyskawiczna informacja o nowych wpisach

-> informacja o zmianach wskazań barometru makro

-> informacja o wynikach portfela inwestycyjnego

 

 

Podziel się:

2 komentarze

  1. Pingback: Ponad Kreską – PKB po danych za 2016 rok – dekompozycja

  2. Pingback: Ponad Kreską – Dane makro za luty 2017

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *