Co z tym CLI?

CLI jest wskaźnikiem wyprzedzającym koniunkturę publikowanym przez OECD. Być może nie jest wskaźnikiem cieszącym się ogromną popularnością, ale jednak każdego miesiąca po publikacji kolejnych wyników w prasie i mediach ekonomicznych pojawiają się o nim krótki artykuły. Sam również bardzo lubię (lubiłem?) ten wskaźnik. Jest częścią barometru makroekonomicznego, co oznacza, że przez bardzo długi czas traktowałem go bardzo poważnie – pomagał mi wybierać okresy korzystne do inwestowania na giełdzie. Co się stało? Od około roku CLI nie sprawdza się. Koniunktura swoje, wskaźnik swoje. Podstawowe pytanie powinno brzmieć: wskaźnik stracił swoją skuteczność, czy koniunktura nie jest tak dobra, jak wynika z danych, a w kolejnych miesiącach rzeczywiście czeka nas spowolnienie gospodarcze?


Wpis jest częścią cyklu Raporty i analizy


CZYM JEST WSKAŹNIK CLI?


Na początku kilka słów o tym, czym w ogóle jest CLI oraz jak z niego korzystać.

CLI, czyli Composite Leading Indicator należy do grona wskaźników wyprzedzających koniunkturę. Jego zadaniem jest przewidywanie i znajdowanie ‚punktów zwrotnych’ w gospodarce z około 6 miesięcznym wyprzedzeniem. CLI publikowany jest przez Organizację Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) w miesięcznych odstępach (ok. 10-15 dzień każdego miesiąca).

Wskaźnik przyjmuje wartości w okolicach wartości 100. Dlaczego? To proste – wartość 100 oznacza długoterminową średnią wskaźnika. Należy zaznaczyć, że wartość wskaźnika jest co miesiąc rewidowana. Dlatego należy pilnie śledzić dane każdego miesiąca i uważać, czy dane z ostatnich miesięcy nie zostały zrewidowane (zmienione!), co może mieć istotne znaczenie w interpretacji. Jest to z pewnością minus, jeżeli chcemy traktować wskaźnik jako podstawę do podejmowania decyzji. Po prostu poprzednie, wydawałoby się już historyczne, dane są zmieniane.

Jak interpretować wskaźnik? Nie jest istotna sama wartość wskaźnika, ale jego poziom względem wartości 100 (powyżej czy poniżej) oraz czy wskaźnik rośnie czy spada.

Możemy więc rozpisać cztery warianty, które są interpretowane w różny sposób:

  • wskaźnik rośnie; wartość poniżej 100 -> ożywienie gospodarcze
  • wskaźnik rośnie; wartość powyżej 100 -> ekspansja gospodarki
  • wskaźnik spada; wartość powyżej 100 -> spadek koniunktury
  • wskaźnik spada; wartość poniżej 100 -> spowolnienie gospodarcze

Interpretacja CLI – wykres:

Mam nadzieję, że te proste podstawy teoretyczne dotyczące definicji i interpretacji wskaźnika CLI są jasne.

Powtórzę się, ale dla mnie dużym minusem jest rewidowanie danych. Z jednej strony patrząc na dane historyczne widzimy dużą skuteczność wskaźnika, a z drugiej rewizja powoduje, że ‚nie mamy’ tych informacji na bieżąco. W pewien sposób ‚dostosowują się’ one poprzez rewizje danych do rzeczywistej koniunktury gospodarczej.


Więcej informacji o wskaźniku oraz (przede wszystkim!) jego wskazania dla poszczególnych krajów można znaleźć bezpośrednio na stronie OECD w tym miejscu.

Tutaj również ciekawe informacje podane w przystępnej formie (FAQ)


CLI – WSKAŹNIK DLA POLSKI


Komponenty składające się na wskaźnik dla każdego kraju są inne. Są po prostu dostosowane do specyfiki danego państwa i jego gospodarki.

Pełną listę komponentów dla wszystkich krajów, dla których OECD przygotowuje wskaźnik, można znaleźć w tym miejscu (Polska na 25 str.).

To, co najistotniejsze dla nas to komponenty, które składają się na wskaźnik dla Polski:

  • Realny efektywny kurs walutowy
  • WIBOR 3-miesięczny
  • Koniunktura w przemyśle przetwórczym
  • Liczba ofert pracy
  • Produkcja węgla (wielkość)

Do pierwszych czterech wielkości nie mam uwag. Dla naszej gospodarki bardzo istotny jest kurs walutowy (szczególnie efektywny). Dużą rolę odgrywa WIBOR oraz koniunktura w przemyśle. Również o sytuacji w gospodarcze świadczy liczba ofert pracy – jest to oczywiste. To, co rzuciło mi się w oczy to produkcja węgla.

Rozumiem, że Polska energetyka oparta jest na węglu kamiennym (oraz brunatnym). Górnictwo wraz z przemysłem towarzyszącym (dostawcy i odbiorcy, np. huty czy koksownie) stanowi dużą część gospodarki. Jednak czy dziś można powiedzieć, że węgiel jest kluczową wielkością opisującą stan gospodarki dla CAŁEGO KRAJU?  Moim zdanie – nie.

Węgiel dalej będzie odgrywał istotną rolę w energetyce czy dla sytuacji na Górnym Śląsku (chociaż też coraz mniejszą), ale nie odzwierciedla koniunktury gospodarczej całego kraju.

Nie wiem, jaka jest ‚waga’ komponentu ‚produkcja węgla’ we wskaźniku CLI dla Polski. Może odgrywać dużą rolę, a może być ona minimalna. Jednak sam fakt uwzględniania tej wielkości w CLI nie podoba się. Wystarczy spojrzeć, jak wygląda produkcja węgla w Polsce w ostatnich miesiącach.

Produkcja węgla kamiennego w Polsce:

Wydobycie węgla permanentnie spada, co nie jest zjawiskiem dziwnym. Każda osoba śledząca sytuację gospodarczą kraju słyszała o ograniczaniu wydobycia węgla, które spowodowane jest niskimi cenami węgla na rynkach światowych oraz problemami wewnętrznymi z osiągnięciem odpowiedniej wydajności. Tzw. ‚trwale nierentowne kopalnie’ przenoszone są do Spółki Restrukturyzacji Kopalń S.A., gdzie są likwidowane (stopniowo wygaszane). Celem jest osiągnięcie wydobycia na poziomie zabezpieczającym niezależność energetyczną oraz utrzymanie kopalni wydobywających znacznie droższy (opłacalne!) węgiel koksujący (głównie kopalnie JSW S.A.).

Czy taka sytuacja mocno godzi w koniunkturę całego kraju? Nie. Jest to transformacja bolesna dla poszczególnych grup zawodowych (chociaż ‚Pakiet socjalny’ dla odchodzących z branży górników jest bardzo atrakcyjny) oraz częściowo dla Górnego Śląska. Moim zdaniem wielkość wydobycia węgla nie ma większego znaczenia dla całej polskiej gospodarki, dopóki wielkość wydobycia zabezpiecza potrzeby energetyczne kraju.

Może być tak, że przemiany w górnictwie zbyt mocno ‚ciągną’ wskaźnik CLI dla Polski w dół. Przez co dostajemy fałszywy obraz rzeczywistości.


Deficyt… to słowo bardzo często pojawia się w mediach i w naszych dyskusjach. Wydaje nam się, że wszyscy wiedzą, a przynajmniej ‚czują’, czym deficyt jest…

Czym jest deficyt?
Jak jest liczony?
Gdzie kryją się „pułapki”?
Czy warto sobie nim zawracać głowę?

Poznaj odpowiedzi na powyższe pytania we wpisie: „Deficyt deficytowi nierówny…

 


JAK OBECNIE WYGLĄDA WSKAŹNIK CLI DLA POLSKI?


Wskaźnik CLI dla Polski:

Od listopada 2016 roku wskaźnik CLI wskazuje spowolnienie gospodarcze. Jest to o tyle dziwne, że dane makroekonomiczne, które dostajemy w ostatnich miesiącach są bardzo pozytywne. Wysoka sprzedaż detaliczna, stosunkowo wysoka produkcja przemysłowa, odradzające się inwestycje, niskie bezrobocie, rosnące wynagrodzenia (choć realnie, po uwzględnieniu inflacji, nie jest już tak dobrze…). Pojawiła się inflacja CPI oraz PPI, ale na razie jest na niskich poziomach (wydaje się być pod kontrolą). Efektem tak dobrych danych makroekonomicznych był przecież solidny wzrost PKB w I kwartale roku o 4%!

Znacznie więcej pozytywnych informacji płynie z gospodarki niż negatywnych, a CLI wskazuje na spowolnienie gospodarcze!

Z takimi dywergencjami do tej pory nie mieliśmy do czynienia. Zwykle wskazania CLI oraz koniunktura gospodarcza (przesunięta o kilka miesięcy) pokrywały się. Dlaczego tym razem jest inaczej?

Wariantów jest kilka:

  1. Węgiel powoduje fałszywy obraz CLI
    Wskaźnik CLI nie jest dostosowany do obecnej struktury polskiej gospodarki. Nie bez powodu wyżej pisałem o wydobyciu węgla. Górnictwo w Polsce przeżywa poważny kryzys, a jednak nie odbija się to mocno na ogóle gospodarki. Po prostu na CLI zbyt mocno waży wydobycie węgla.
  2. CLI jest wskaźnikiem wyprzedzającym i czeka nas spowolnienie w gospodarcze w kolejnych miesiącach
    CLI nie służy do obrazowania obecnej sytuacji, ale do prognozowania punktów zwrotnych w okresie ok. 6 miesięcy. Być może w następnych miesiącach czeka nas spowolnienie? Teoria ta trochę się sypie, gdy spojrzymy na wykres. CLI wskazało punkt zwrotny w listopadzie 2016 roku, czyli 8 miesięcy temu. Tymczasem dane makro dalej są pozytywne. Ciekawe co zobaczymy w środę, gdy GUS poda dane makro dotyczące czerwca?
  3. Wzrost gospodarczy oparty jest głównie na konsumpcji
    Dobór komponentów do CLI w bardzo małym stopniu uwzględnia konsumpcję. Jeżeli spojrzymy na PKB z I kwartału oraz dane makroekonomiczne, okaże się, że za wzrost gospodarczy odpowiada głównie konsumpcja indywidualna. Czyli, podobnie jak przy węglu (pkt. 1), mamy do czynienia z nieodpowiednim doborem komponentów do CLI.
  4. Rewizja CLI
    W kolejnych miesiącach CLI zostanie zrewidowane tak, że będzie wyglądać zupełnie inaczej niż widzimy to dziś. Za kilka miesięcy wskazanie CLI oraz danych makroekonomicznych opisujących stan faktyczny będzie zgodne. Tylko jaki sens ma wtedy śledzenie CLI, jeżeli po fakcie dostosowuje się do rzeczywistości?

Trudno powiedzieć, który z powyższych scenariuszy jest najbliższy prawdzie. Być może każdy punkt w jakiś sposób wpłynął na obecną nietypową sytuację?

Wolałbym, aby to CLI się myliło, a polska gospodarka rozwijała się w tempie co najmniej 3,5-4,5%.

W kolejnych miesiącach sprawa powinna się wyjaśnić. W tej chwili dość nieufnie spoglądam na wskaźnik CLI.


Benchmark. Czym jest? Czy warto go stosować? Czy wystarczy zwykły WIG? Jak wygląda mój benchmark?

Zapraszam do wpisu na blogu, w którym poruszam temat benchmarków!


CLI POLSKI, A INNYCH KRAJÓW


CLI Polski i innych krajów oraz obszarów:

Dobór krajów do porównania jest czysto subiektywny. Starałem się wybrać kraje, z którymi gospodarczo jesteśmy silnie związani (Niemcy) lub są naszymi sąsiadami i gospodarkami znajdującymi się na podobnym etapie rozwoju (Czechy, Słowacja). Dodałem także ‚grupy krajów’, aby mieć odniesienie do ogółu (strefa Euro oraz kraje OECD w Europie).

Jak wyglądamy na tle powyższych krajów/obszarów? Słabo!

Jak już wyżej omówiłem, wskaźnik CLI dla Polski wskazuje spowolnienie gospodarcze. Z wybranych krajów jeszcze tylko Czesi znajdują się w analogicznej sytuacji. W pozostałych przypadkach mamy do czynienia z ekspansją gospodarki!

Niemcy od ponad roku w bardzo dynamiczny sposób przeszli z ożywienia gospodarczego, do ekspansji gospodarczej.

Podobnie jak w Niemczech sytuacja wygląda w strefie Euro – CLI wskazuje solidne ożywienie i ekspansję gospodarki.

Wskaźnik CLI dla państw OECD w Europie praktycznie 1:1 pokrywa się ze strefą Euro. Czyli gospodarka rozwija się i zgodnie z CLI w kolejnych miesiącach będzie się rozwijać.

Porównanie nie napawa optymizmem. Skoro perspektywy (zgodnie z CLI) w kolejnych miesiącach dla krajów Europy są pozytywne, a dla Polski negatywne… to nie ma się z czego cieszyć, bo jest gorzej niż nam się wydaje lub CLI wprowadza w błąd (uwzględnianie węgla, zbyt mały wpływ konsumpcji).

Po raz kolejny napiszę, że mam nadzieję, że słabość tkwi w CLI, a nie w polskiej gospodarce. Stawiam na ten wariant!


PODSUMOWANIE


Krótkie streszczenie 🙂

  1. CLI jest wskaźnikiem wyprzedzającym szukającym ‚punktów zwrotnych’ w gospodarce w kolejnych miesiącach
  2. CLI dla każdego kraju obliczane jest inaczej
  3. Komponenty CLI dla Polski budzą wątpliwości – szczególnie uwzględnianie wielkości produkcji węgla
  4. CLI dla Polski wskazuje spowolnienie gospodarcze (obecnie oraz w kolejnych miesiącach)
  5. Dane makroekonomiczne sugerują, że sytuacja gospodarcza jest dobra (konsumpcja, produkcja, inwestycje, bezrobocie itp.)
  6. Wzrost PKB w I kwartale 2017 roku nie potwierdza wskazań CLI (które już od listopada 2016 wskazuje na spowolnienie gospodarcze)
  7. W rezultacie mamy do czynienia z ‚rozjechaniem się’ wskazania CLI, a rzeczywistymi danymi płynącymi z gospodarki
  8. Wskazania CLI dla krajów strefy Euro i krajów Europy należących do OECD są pozytywne (w przeciwieństwie do Polski), co nie napawa optymizmem
  9. Moim zdaniem obecna sytuacja wynika ze słabości konstrukcji CLI, a nie z problemów gospodarczych Polski

STOP

Zapisałeś się już na listę wybrańców? 🙂

-> błyskawiczna informacja o nowych wpisach

-> informacja o zmianach wskazań barometru makro

-> informacja o wynikach portfela inwestycyjnego

 

 

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *