Dane makro za czerwiec 2017

Mamy już komplet czerwcowych danych makroekonomicznych opisujących polską gospodarkę. Danych ważnych, ponieważ kończących II kwartał oraz I półrocze roku. Dzięki temu już wkrótce będzie mógł powstać wpis z prognozą dynamiki PKB w II kwartale roku. Wracając do danych za czerwiec. Jest ciągle nieźle, ale widać pewne spowolnienie względem pierwszego kwartału. Szczególnie w sprzedaży detalicznej  – co sygnalizowałem już kilka miesięcy temu. Zapraszam do lektury!


Jeśli jeszcze nie wiesz, czym jest barometr makro, proponuję zapoznać się z tą zakładką. Jest tam wytłumaczone, czym jest barometr makro, co na niego wpływa oraz jak prezentowały się wskazania w przeszłości.

W skrócie: barometr oparty jest na dwóch składowych – wskaźniku wyprzedzającym CLI oraz danych makroekonomicznych publikowanych przez GUS.


Opublikowane przez GUS dane makro:

  • inflacja CPI (r/r): 1,5% (prognoza 1,5%)
  • inflacja PPI (r/r): 1,8% (prognoza 2,1%)
  • sprzedaż detaliczna (r/r): 6,0% (prognoza 6,9%)
  • produkcja przemysłowa (r/r): 4,5% (prognoza 3,8%)
  • produkcja budowlano-montażowa (r/r): 11,6% (prognoza 9,7%)

Krótkie podsumowanie:

Zauważalnie wyhamowała inflacja CPI (konsumentów) i PPI (producentów). Inflacja utrzymana jest w celu NBP, więc w najbliższym czasie, mimo pojawiających się wcześniej głosów, nie spodziewałbym się podniesienia stóp procentowych.

Sprzedaż detaliczna z uwzględnieniem inflacji zaczęła wytracać dynamikę. Dalej rośnie, ze względu na dobrą koniunkturę gospodarczą, jednak co raz mniej odczuwamy efekt 500+ – ze względu na efekt bazy statystycznej (temat rozwijam poniżej). W kolejnych miesiącach nie spodziewam się utrzymania dynamiki sprzedaży detalicznej powyżej 6% r/r.

Produkcję przemysłową odbieram dobrze. Ustabilizowała się na stosunkowo wysokim poziomie dynamiki ok. 4-7% r/r. A co jeszcze bardziej cieszy, dynamika jest wyższa niż w 2016 roku.

Produkcja budowlano-montażowa, czyli w pewnym uproszczeniu inwestycje, złapały w czerwcu ‚zadyszkę’, ale uważam, że jest to chwilowe. Pod względem koniunkturalnym produkcja budowlano-montażowa powinna jeszcze przez kilka miesięcy nabierać wyższej dynamiki.

W rezultacie dane makro w II kwartale były nieco gorsze niż w I kwartale. Prawdopodobnie nie uda się powtórzyć wyniku z I kwartału, kiedy to PKB wzrosło r/r o 4,0%.


Mamy do czynienia z dość nietypową sytuacją. Inflacja przewyższa referencyjną stopę procentową NBP.

W praktyce oznacza to, że… realnie tracimy na lokatach!

Zapraszam po więcej informacji do interesującego wpisu: Ujemna realna stopa procentowa tracimy na lokatach!


SPRZEDAŻ DETALICZNA


Dynamika sprzedaży detalicznej (średnia 3-miesięczna po inflacji CPI) swój szczyt osiągnęła w marcu 2017, gdy wynosiła prawie 8,5% r/r! Od tego czasu systematycznie spada i w czerwcu wynosiła 5,6%.

Dlaczego dynamika sprzedaży detalicznej spada? Sytuacja na rynku pracy dalej jest, generalnie mówiąc, bardzo dobra. Wynagrodzenia rosną, zatrudnienie rośnie, bezrobocie maleje. Wymarzona sytuacja dla konsumentów. Rezultatem spadającej dynamiki jest prawdopodobnie koniec rocznego ‚efektu 500+’. Niejednokrotnie sygnalizowałem to w poprzednich wpisach:

„W drugim półroczu konsumpcja dalej będzie rosła, ale już nie tak szybko. Związane jest to z faktem, że w bardzo dużej mierze do wzrostu konsumpcji dołożył się Program 500+. Konsumpcja, podobnie jak inne wskaźniki mierzące dynamikę, liczona jest rok do roku. Dziś porównujemy okres, w którym mamy w portfelach pieniądze z 500+, do okresu, w którym ich jeszcze nie mieliśmy. Jest to pewnego rodzaju ‚bonus’ dla konsumpcji, a w rezultacie dla dynamiki PKB. W drugim półroczu ten bonus wygaśnie z oczywistej przyczyny – będziemy porównywać konsumpcję Polaków do okresu, w których już mieli w portfelach pierwsze środki z Programu 500+. W dynamice obliczanej rok do roku Program 500+ zacznie być neutralny. Chociaż nominalnie poziom konsumpcji pozostanie ciągle na wysokim poziomie.”

W drugiej połowie roku motorem napędowym konsumpcji może pozostać jedynie dobra sytuacja na rynku pracy oraz, związane z tym, dobre nastroje konsumenckie Polaków.

Dynamika sprzedaży ma również bardzo duży wpływ na dynamikę PKB. Tym bardziej, że w ostatnich kwartałach to właśnie konsumpcja napędzana poprawą na rynku pracy oraz 500+ była motorem napędowym PKB.

Wpływ konsumpcji na dynamikę PKB:

W I kwartale 2017 roku mogliśmy się pochwalić wzrostem PKB o 4,0% r/r. Wynik z pewnością dobry, ale aż 3,0% wzrostu PKB w I kwartale to wzrost konsumpcji!

W IV kwartale 2016 roku wzrost PKB wyniósł 2,5% r/r, z czego konsumpcja ‚dołożyła’ aż 2,2%!

W III kwartale 2016 roku mieliśmy jeszcze ciekawszą sytuację, ponieważ wzrost PKB wyniósł 2,4%, a konsumpcja ‚dołożyła’… 2,5%! Oznacza to, że pozostałe składowe przyczyniły się do spadku PKB o 0,1% r/r! Była to jedyna taka sytuacja w analizowanym na wykresie okresie, czyli od 2010 roku.

Spadek dynamiki konsumpcji w drugim półroczu może za sobą pociągnąć delikatny spadek dynamiki PKB r/r…. chyba, że w miejsce spadającej dynamiki konsumpcji wkroczą odradzające się inwestycje. I prawdopodobnie tak będzie – zmieni się nieco struktura wzrostu PKB. I to na taką, która jest mocniej pożądana przez Morawieckiego.

Poglądowo załączam również PKB w podziale na udział wszystkich składowych:

Na powyższym wykresie dobrze widać dwie rzeczy, o których pisałem:

  • bardzo duży udział konsumpcji we wzroście PKB w ostatnich kwartałach
  • rekordowy ujemny wpływ inwestycji na PKB (w 2016 r.)

PRODUKCJA PRZEMYSŁOWA


Produkcja przemysłowa jest mocno skorelowana ze sprzedażą detaliczną. Co prawda w 2016 roku mieliśmy do czynienia z pewną anomalią – sprzedaż detaliczna mocno rosła, a nie podążała w ślad za nią produkcja przemysłowa. Spowodowane było to prawdopodobnie nagłym, potężnym zastrzykiem 500+, który napędził konsumpcję. Obecnie wydaje się, że wszystko wraca do normy. Sprzedaż detaliczna stabilizuje się. Podobnie produkcja przemysłowa, po małym załamaniu w 2016 roku, wraca do solidnych wzrostów w okolicach 4-6% r/r. Obecnie średnia 3-miesięczna wynosi 4,33%.

Średnia dynamika produkcji przemysłowej w I kwartale roku wyniosła 7,1%. W II półroczu wyniosła 4,33%. Podobnie jak w przypadku sprzedaży detalicznej, wynik II kwartału jest gorszy.


Mamy do czynienia z dość nietypową sytuacją. Inflacja przewyższa referencyjną stopę procentową NBP.

W praktyce oznacza to, że… realnie tracimy na lokatach!

Zapraszam po więcej informacji do interesującego wpisu: Ujemna realna stopa procentowa tracimy na lokatach!


PRODUKCJA BUDOWLANO-MONTAŻOWA

Produkcja budowlano-montażowa w ujęciu średniej 3-miesięcznej nieco spadła w czerwcu. Moim zdaniem jest to jednak chwilowe ‚wahanie’. Zgodnie z poprzednimi cyklami na inwestycjach (które charakteryzują się dużą amplitudą!), dynamika powinna jeszcze przez co najmniej kilka miesięcy rosnąć.

Wzrostowi inwestycji zaczęły również sprzyjać warunki wewnętrzne. Nowa perspektywa środków unijnych, koniec ‚szoku’ związanego ze zmianą partii rządzącej.

Akurat w kwestii inwestycji wszystko wydaje się być na dobrej ścieżce patrząc na perspektywę kolejnych kwartałów. I jak wspomniałem wyżej, to rosnąca dynamika inwestycji ma szansę zastąpić spadającą dynamikę konsumpcji.

Skala wpływu inwestycji na PKB oraz produkcja budowlano-montażowa (średnia kwartalna):

Jak widać na wykresie, produkcja budowlano-montażowa jest bardzo mocno skorelowana (również zależność przyczynowo-skutkowa!) z wpływem inwestycji na dynamikę PKB.

Na podstawie danych dotyczących produkcji budowlano-montażowej można prognozować, że wpływ inwestycji na wzrost PKB w II kwartale będzie w końcu dodatni! W 2016 roku inwestycje bardzo mocno w sposób negatywny wpłynęły na wzrost PKB, a w I kwartale 2017 roku wpływ inwestycji na PKB był neutralny (0%).


INFLACJA KONSUMENTÓW ORAZ PRODUCENTÓW


W drugiej połowie 2016 roku inflacja CPI (konsumentów) zaczęła dość mocno rosnąc, osiągając wartość szczytową w marcu tego roku – mówimy o średniej 3-miesięcznej. Podobnie zachowuje się inflacja PPI, czyli inflacja producentów.

Spadająca inflacja utrzymująca się w celu NBP 2,5% (+/- 1%) to rozwianie dyskusji na temat podniesienia stóp procentowych w drugiej połowie roku. Moim zdaniem stopy procentowe co najmniej do końca roku zostaną utrzymane na obecnym poziomie.

Warto również zauważyć, że wzrost inflacji pokrywa się w czasie ze wzrostem konsumpcji. Oznacza to, że wzrost konsumpcji nie miał pokrycia we wzroście wydajności pracy. z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że za wzrost inflacji CPI (konsumenckiej) odpowiadają miliard złotych przeznaczone na 500+. Program zwiększył konsumpcję nie zwiększając produktywności – w efekcie pojawiła się inflacja.

W tym miejscu warto rozważyć, czy nie przeanalizować inflacji CPI nieco bardziej szczegółowo? GUS publikuje dane w podziale na poszczególne grupy produktów. Mogłoby to być ciekawe doświadczenie.


PODSUMOWANIE I BAROMETR MAKRO


Pogorszenie dynamiki wzrostu kluczowych danych makro, czyli produkcji przemysłowej oraz sprzedaży detalicznej, powoduje, że składowa barometru oparta na danych makro wskazała ‚poza rynkiem’. Tym sposobem obie składowe sugerują pogorszenie koniunktury względem poprzednich miesięcy. Czy tak jest rzeczywiście? Zobaczymy już w połowie sierpnia, kiedy GUS poda pierwszą informację wstępną o wzroście PKB w II kwartale. Moim zdaniem, niestety, tempo wzrostu spadnie poniżej 4,0%.


PODSUMOWANIE BAROMETRU MAKRO:

  • Pierwsza składowa (dane GUS): Trend spadkowy
  • Druga składowa (CLI): Trend spadkowy
  • WSKAZANIE BAROMETRU: Poza rynkiem!

STOP

Zapisałeś się już na listę wybrańców? 🙂

-> błyskawiczna informacja o nowych wpisach

-> informacja o zmianach wskazań barometru makro

-> informacja o wynikach portfela inwestycyjnego

 

 

Podziel się:

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *