Podsumowanie portfela – lipiec 2017

Zapraszam na wpis podsumowujący wyniki mojego portfela inwestycyjnego w nawiązaniu do zachowania szerokiego rynku! Krótko mówiąc – dla mojego portfela nastał czas przeciętny. Sporo zmian może przynieść sezon publikacji wyników spółek giełdowych za I półrocze. Mam obecnie wolne środki do zaangażowania w akcje trzech spółek. A na giełdzie? Małe spółki słabną, duże rosną. Dzięki czemu w lipcu WIG urósł o ponad 2,5%.


Do bieżącej kontroli wyników portfela inwestycyjnego używam portalu MyFund.pl

Zapraszam do zapoznania się z moją Strategią Inwestycyjną 2017-2020, którą realizuję za pomocą opisywanego tutaj Portfela inwestycyjnego

Sposób obliczania benchmarku opisałem w tym wpisie na blogu.

Polecam również przeczytać kilka ogólnych informacji o moim Portfelu inwestycyjnym, a właściwie portfelu inwestycyjno-oszczędnościowym


OPERACJE W PORTFELU W LIPCU 2017 r.


W lipcu w portfelu doszło do trzech zmian:

Sprzedałem akcje PKN Orlen po wynikach za II kwartał. Uznałem, że obecnie nie ma dużych szans na poprawę wyników finansowych spółki – a tym kryterium kieruję się dobierając spółki do portfela. Poza tym posiadam w portfelu akcje Lotosu – drugiej spółki z branży, której potencjał oceniam zdecydowanie wyżej.

Wybrałem z portfela nieco środków na zakup roweru – kolarstwo to moja pasja, a jak możesz przeczytać w zakładce ‚o blogu‚, jednym z istotnych punktów jest cieszenie się życiem! Dążąc do realizacji swoich celów nie można zapominać o swoich pasjach, o tym, aby dążyć do pewnej równowagi pomiędzy oszczędzaniem, inwestowaniem, wyrzeczeniami, a przyjemnością z życia! Decyzja o zakupie rower (obecnie drugi ‚w stajni’ 🙂 ) podjęta została dość spontanicznie. Nie uwzględniłem tego zakupu w swoim budżecie oraz Strategii inwestycyjnej, więc na dzień dzisiejszy mam nieco do nadrobienia – szerzej wątek poruszam w części ‚stopień realizacji Strategii’.

Skończyła się jedna z moich lokat, w związku z czym założyłem nową lokatę. Jest to dość atrakcyjna lokata w BGŻ Optima. Na średnio-ciekawym rynku lokat, ta wydała się najciekawsza. Oprocentowanie 2,3% w skali roku, okres trwania 6 miesięcy. 2,3% po opodatkowaniu daje ok. 1,86%, czyli na poziomie inflacji. Zabezpieczam moje środki przed utratą wartości.

Tematyce lokat poświęciłem na blogu dwa wpisy, z którymi warto się zapoznać:

  1. Wraca inflacja! Co z oszczędnościami?
  2. Ujemna realna stopa procentowa – tracimy na lokatach!

Poza tym zapraszam do zapoznania się z listą najciekawszych obecnie propozycji na rynku lokat! 🙂


UDZIAŁ AKTYWÓW W PORTFELU; STAN NA 31.07.2017 r.


W porównaniu do zeszłego miesiąca nieco wzrósł udział gotówki i lokat w portfelu. Spowodowane jest to sprzedażą akcji PKN Orlen, chociaż z drugiej strony wyjąłem z portfela sporo gotówki ze względu na zakup roweru (o czym powyżej pisałem, a poniżej jeszcze napiszę 🙂 ).

Zgodnie z moją Strategią, obecnie mam w portfelu miejsce dla akcji trzech spółek. Śledzę publikowane przez Spółki wyniki za półrocze i szukam okazji inwestycyjnych. Docelowo struktura portfela może się więc zmienić – zwiększy się udział akcji w portfelu.


O PKB słyszymy bardzo często. Rzadziej spoglądamy ‚do środka’, a szkoda, bo warto!

Zapraszam do wpisu, w którym rozbieram wzrost PKB na kilka głównych kategorii – konsumpcję, inwestycje, wydatki rządowe, zapasy i eksport netto.


SZCZEGÓŁOWY SKŁAD PORTFELA; STAN NA 31.07.2017 r.


Większość gotówki (niebieskie pole) zarezerwowana jest pod zakup akcji – jeżeli znajdę odpowiednie spółki pod względem fundamentalnym.

Najwięcej w portfelu ‚ważą’ akcje JSW. Jest to spowodowane sporym wzrostem ceny akcji od momentu zakupu. Pierwotnie udział w portfelu wynosił, podobnie jak pozostałych spółek, ok. 5,5%-6,0%. Akcje kupiłem po 68,38 zł, a ich cena na ostatni dzień lipca wynosiła 82,78 zł, co oznacza wzrost o 21,06%. Na dzień dzisiejszy (11.08) cena to 88,68 zł, czyli od obecny zysk wynosi 29,69%. Na dzień dzisiejszy można powiedzieć, że inwestycja jest udana. Była może nieco spekulacyjna, ale poprawiające się ceny węgla koksowego, pozbycie się ‚ciążących’ na wyniku aktywów (m.in. przekazanie nierentownych kopalni do SRK) dawały nadzieję na szybką poprawę notowań. Oczywiście należy pamiętać, że spółka jest obecnie bardzo wrażliwa. Kilka gorszych informacji, takich jak np. załamanie cen węgla lub pojawienie się presji płacowej ze strony związków (obecnie górnikom została zamrożona część świadczeń) może spowodować ruch kursu w dół. Prawdopodobnie decyzję o pozostaniu w spółce podejmę po publikacji wyników za II kwartał.


PORÓWNANIE DO INDEKSÓW I BENCHMARKU – WYNIKI LIPCA 2017 r.


Dość interesująco prezentuje się powyższy wykres przedstawiający stopy zwrotu z poszczególnych indeksów, portfela oraz benchmarku. Portfel zanotował symboliczny spadek o -0,29%. Podobnie jak benchmark, który spadł o -0,06%.

Sporo wzrósł WIG, aż o 2,59%. Z drugiej strony znajduje się sWIG80, który zanotował spadek o -2,83%. Wnioskować można, że rosną głównie akcje spółek dużych (WIG20), a spadają spółki średnie i małe.

Ponieważ WIG jest indeksem ważonym kapitalizacją spółek, jest bardzo podatny na ruchy cenowe największych (pod względem kapitalizacji) spółek. Temat ten rozwinąłem we wpisie WIG – co o nim wiemy? Krótko mówiąc – 10 największy spółek na GPW ma prawie 52% udziału w całym WIG pod względem kapitalizacji! Wszystkich spółek jest 396, czyli 2,5% największych spółek w indeksie WIG ma wpływ na jego notowania w 52%!

Informacja do zweryfikowania na oficjalnej stronie GPW (patrz: ‚udział w portfelu’).

Dlatego czasem dobrze spojrzeć na indeks cenowy _PLWS opracowywany przez Stooq.pl. Jest to indeks cenowy, a nie ważony kapitalizacją. Można powiedzieć, że _PLWS jest ‚WIGiem’, w którym każda spółka jest sobie równa – w takim samym stopniu wpływa na notowania indeksu.

Indeks _PLWS:

Tylko w ostatnim miesiącu _PLWS stracił na wartości -1,66%. Dziś widzimy, że cały wzrost z początku roku został pochłonięty spadkami od marca. Oby oznaczało to koniec spadków na ‚szerokim rynku’.

Jeżeli inwestujesz w duże spółki, głównie z WIG20 – prawdopodobnie zarobiłeś w ostatnich miesiącach. Jeżeli Twój portfel jest bardziej zrównoważony lub inwestujesz w spółki małe – z dużym prawdopodobieństwem poruszasz się w granicach ‚zerowej’ stopy zwrotu lub niewiele tracisz. No, chyba, że trafiłeś na jakąś perełkę! 🙂

Ciekawy jestem, czy wasze portfele zachowują się bardziej jak WIG, czy bliżej im do zachowania indeksu cenowego _PLWS? 


Od początku 2017 roku prowadzę swój portfel inwestycyjny zgodnie ze Strategią Inwestycyjną.

Istotne jest, aby wyznaczyć sobie cel i konsekwentnie go realizować!

Polecam dwa wpisy na blogu związane ze Strategią:

  1. Teoretyczne podejście do tworzenia Strategii – pomoże ci stworzyć własną!
  2. Opis mojej Strategii Inwestycyjnej na lata 2017-2020

PORÓWNANIE DO INDEKSÓW – OD POCZĄTKU ISTNIENIA PORTFELA


Cóż dodać? Cieszy wzrost od początku roku. Martwi obecny spadek sWIG80. Mój portfel również notowałby spadki, gdyby nie rewelacyjnie zachowująca się JSW. Czyli raz jeszcze – ostatnie miesiące to czas dobry dla dużych spółek; kiepski dla małych.


PORÓWNANIE DO BENCHMARKU – OD POCZĄTKU ISTNIENIA PORTFELA


Chociaż w lipcu przewaga portfela nad benchmarkiem (jak jest skonstruowany?) nieco spadła, to dalej utrzymuje się powyżej 10 pp. (punktów procentowych – na wykresie jest błąd!).

Zwrot z portfela wyniósł od początku inwestowania 39,43%; z benchmarku 29,10%.

Trudno pobić rynek!


ŚREDNIOROCZNA STOPA ZWROTU – CAGR


CAGR nieco spada – zwrot z portfela w ostatnich czasach żaden, a czas biegnie. Obecnie dla portfela wynosi 8,82% – czyli tyle w okresie inwestowania (cztery lata) średniorocznie zyskiwał portfel. Moim zdaniem wynik dobry – przypominam, że portfel jest zrównoważony (patrz np. ‚szczegółowy skład portfela’), a nie typowo akcyjny. Dodatkowo obciążony jest realnymi kosztami transakcyjnymi, podatkami i aspektem psychologicznym (czynnik ludzki!).

Do magicznej granicy 10% brakuje i obawiam się, że przy obecnych założeniach Strategii jest nieosiągalny. Grunt, aby było na plus (przyrost kapitału!) i wynik pobijał benchmark (lepiej od rynku!). 

Wykres ten pokazuje także, że ostatnie cztery lata na giełdzie były dobre. Inwestując w średnie spółki można było zarabiać 11,35% rocznie!


STOPIEŃ REALIZACJI STRATEGII


To jest, tak naprawdę, najważniejszy z wszystkich wykresów – powtarzam to chyba za każdym razem! 🙂

Stopy zwrotu wyrażone w procentach uwzględniają wpłaty i wypłaty z portfela (dzięki MyFund.pl!). Czyli teoretycznie wartość portfela wyrażona w złotówkach może spadać (przez wypłaty środków), a stopa zwrotu być dodatnia (skuteczne inwestowanie). A przecież naszym (przynajmniej moim!) celem jest przyrost kapitału wyrażony w złotówkach. Stopa zwrotu pokazuje tylko, czy skutecznie zarządzamy środkami znajdującymi się już w portfelu.

Na powyższym wykresie 100% to konkretna kwota, która jest moim celem. Kapitał. I to jest najważniejsze. Zrealizować cel. Kupić mieszkanie w 2020 roku bez wspierania się ‚pomocą’ banku!

Jak widać, wszystko szło zgodnie z planem. Niestety, w ostatnim miesiącu zanotowałem mocną ‚obsuwę’. Mimo, że przecież wyżej pokazałem, że stopa zwrotu spadła w lipcu tylko -0,29%. Czyli odpowiedź jest jedna – wypłaciłem środki z portfela.

Po co dokonałem wypłaty? Kupiłem rower. I to nie byle jaki, bo całkiem interesujący przełaj On-One Pickenflick. Po prawie miesiącu użytkowania mogę śmiało napisać – jest genialny! To był dobry zakup!

Kolarstwo jest moją pasją, której trudno jest mi się oprzeć. To obecnie moja jedyna słabość 🙂 . Na rowery wydaję więcej, niż na samochód. Taką zresztą wyznaję hierarchię: rower > długo długo nic > samochód. Tym sposobem realizuję część swojej filozofii – cieszę się życiem. W swoim codziennym biegu, w wyznaczaniu celów, dążeniu do ich realizacji nie możemy zapominać o jednym – żyjemy tu i teraz!

Oczywiście zakup był poprzedzony wcześniejszą analizą. Zdecydowałem się na zakup, ponieważ udało mi się w pracy wywalczyć podwyżkę. Mniej więcej w ciągu roku wysokość podwyżki ‚zasponsoruje’ mi ten rower. Więc już za rok (oby!) powinno udać się wyjść ponad kreskę, która na wykresie wskazuje drogę do celu!

Przyglądając się powyższemu wykresowi można ulec złudzeniu, że mój kapitał spadł o połowę (spadek zielonej linii o połowę). Tak nie jest. ‚Punkt zero’ to pierwszy stycznia tego roku i to jest punkt wyjściowy pokazujący przyrost kapitału. Czyli na rower wydałem mniej więcej połowę kwoty, o którą zwiększyła się wartość portfela w tym roku (oszczędności + zysk z inwestycji). Dużo? Tak, dalej jest to dużo. W uproszczeniu można powiedzieć, że wydałem połowę półrocznych oszczędności. Czyli 25% rocznych oszczędności przeznaczyłem na rower. Dużo.

Jeżeli niewiele zmieni się do końca 2020 roku to cel zrealizuję. Jest jednak kilka zagrożeń, które na mnie czyhają. Plan jest ambitny i nawet niewielkie ‚czarne łabędzie’ mogą rozłożyć go na łopatki. Największe ryzyka to:

  1. Samochód. Jeżdżę mało (rzadko jeżdżę nim do pracy) – w tym miesiącu, a jest 11 dzień sierpnia, siedziałem za kierownicą mojego samochodu… dwa razy. Mimo tego, moje auto czasem prosi się o zmianę na coś lepszego, a przede wszystkim bezpieczniejszego. 13-letni samochód segmentu B raczej taki nie jest…
  2. Prezenty weselne. Jestem w wieku, w którym ludzie biorą ślub. Siłą rzeczy mam znajomych i rodzinę w moim wieku, więc ślubów dookoła całkiem sporo! Ot, niby drobiazg, ale jednak kilka (kilkanaście?) wesel w trakcie trwania Strategii (lata 2017-2020) potrafi zachwiać planem, który nie uwzględniał tego typu wydatków 🙂
  3. Zachcianki. Zakupu roweru nie planowałem. Mimo wszystko kupiłem. Teraz, z perspektywy czasu, widzę, że planując Strategię za mało miejsca zostawiłem na cieszenie się życiem. Na życie tu i teraz. Kto wie, czy w kolejnych trzech latach nie pojawią się kolejne okazje zrobienia w życiu czegoś ciekawego? Mając przed sobą ciekawe wyzwanie (które zwykle wiąże się z kosztami) trudno powiedzieć „zostaję w domu, bo mam plan do wykonania”. I zamknąć się w czterech ścianach. Nie o to chodzi. Równowaga jest ważna!
  4. Samorozwój. Zacząłem kurs języka niemieckiego. Po prostu postanowiłem przełamać swoją niechęć do nauki języków. Zawsze miałem z tym problemy! Dlaczego niemiecki? Nasz największy partner handlowy, więc z pragmatycznego punktu widzenia wybór dobry. Może potencjalnie lepsza praca? Niestety, tego również nie uwzględniłem w Strategii (strasznie optymistycznie podszedłem…). Koszt intensywnego kursu, czyli 2 razy w tygodniu po 3h zegarowe to ok. 2000 zł za semestr. 4000 zł rocznie! Spora kwota. Ale przecież nie zrezygnuję z samorozwoju tylko przez to, że nie uwzględniłem go w wystarczającym stopniu w swoim planie!

Jak widzisz, jest całkiem sporo rzeczy, które się pojawiają lub mają dużą szansę się pojawić, a nie uwzględniłem ich w swoich planach. Na szczęście niespodzianki pojawiają się nie tylko po stronie kosztowej. Podwyżka, którą otrzymałem również nie była uwzględniona w planie 🙂 Zwiększają się nie tylko wydatki, ale także wpływy. Sytuacja jest dynamiczna! 🙂


Miało być krótko… wyszło jak zawsze! Wiem, że pewnie nieco przynudzam, ale w trakcie pisania pojawia mi się w głowie wiele myśli. Tak naprawdę wpisy te powstają w dużej mierze… z egoizmu! Tak, z egoizmu. W trakcie pisania siłą rzeczy poświęcam czas moim domowym finansom. Dwie godziny miesięcznie analizuję, liczę i myślę o swoich pieniądzach i celach, które dzięki nim chcę zrealizować. Wiem, na czym stoję! Polecam każdemu takie podejście! Może to być w formie bloga, notesu… jakiejkolwiek! Ale dbajcie o swoje domowe finanse! 🙂


STOP

Zapisałeś się już na listę wybrańców? 🙂

-> błyskawiczna informacja o nowych wpisach

-> informacja o zmianach wskazań barometru makro

-> informacja o wynikach portfela inwestycyjnego

 

 

Podziel się:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *